26 sie 2016

Moje przybory szkolne

Każdy co roku ma nowe postanowienia. Jedni zakładają, że będą mieć pasek, drudzy chcą wreszcie poprawić się z matematyki, inni ładnie prowadzić zeszyt..  niekończąca się lista. Może powinniśmy zacząć od tych najmniejszych rzeczy czyli - naszego nastawienia, estetyki i przyborów. Jak większość osób nie chcę wracać do szkoły, ale jest jeden plus powrotów, bo uwielbiam kupować nowe przybory. Tak więc zapraszam! 

1. Zeszyty.
Zwykle co roku miałam nudne zeszyty, większość z zwykłym napisem przedmiotu. Nie wiem dlaczego je wybierałam, teraz postawiłam na najróżniejsze rodzaje.

Zeszyty z motywem kolorowanki idealne gdy czasem już nie chce nam się słuchać lekcji i wszystkiego wokół. Pierwszy zeszyt przeznaczę do biologii ( bo nienawidzę często robionych tam tabelek), a drugi do hiszpańskiego, który co prawda nie jest nudny, a wręcz przeciwnie jest jednym z moich ulubionych przedmiotów, ale nie miałam już innego zeszytu.  


Natomiast zeszyty z biedronki wybrałam do przedmiotów gdzie jest dużo nauki ( no może poza informatyką)
W środku mają strasznie przydatne ściągi, nie trzeba przeszukiwać całego zeszytu, bo tam mamy najważniejsze informacje :) 


Kolejne nie pamiętam gdzie kupiłam, prawdopodobnie w biedronce lub tesco. Kolorowe, motywujące nadruki, często pomagają przetrwać poniedziałki. 



2.  Piórnik.
 Mam nadzieję, że to będzie już jeden z moich ostatnich piórników do końca gimnazjum, bo co roku kupowałam nowy, tyle, że większość była z różnymi emoji itp. Teraz zdecydowałam się na uniwersalny biało- czarny.  Jest on z biedronki.







3. Inne przybory

Najzwyklejszy klej, który w przeciwieństwie do niektórych klei. 


 
Cieńkopisy, mazaki i inne zakreślacze bez tego by się nie obyło. Zawsze nimi  zaznaczam najważniejsze informacje.  
 


Pozornie wygląda to na mazaki, lecz to są kredki. W gimnazjum nie używa się ich już tak często, ale jednak lepiej zaopatrzyć się w swoje niż czekać aż koleżanka skończy kolorować.  





Nożyczki, klej, korektor, taśma i gumka- rzeczy, które większość osób zapomina do szkoły, ale strasznie się przydają. Myślę, że linijek i rzeczy tego typu nie muszę wam pokazywać, tak samo jak długopisów, które posiadam z firmy bic.


Farby, pastele zostały mi z poprzedniego roku, ponieważ prawie w ogóle ich nie używaliśmy.



Temperówki z E.leclerc.  

4. Teczki
 Moja kolejna obsesja. Nie wiem jak wy, może tylko ja tak mam, ale muszę mieć mnóstwo teczek. Do wszystkiego , a tu do kartek na kartkówki, tu do materiałów, z których się uczę... 
 



5. Plecak 

Po przeczytaniu wielu pozytywnych  opinii zdecydowałam się wybrać plecak z vansa. Nie jestem typem ludzi, którzy potrzebują dużo kieszonek, bo wtedy się w nich gubię. Nie kupuję także nowego plecaka co roku, tylko po takim czasie jakim uważam, że muszę. Ten zamierzam mieć na dłużej, zobaczymy jak się sprawdzi.
 


6. Folder

Folder, jakby teczka czy segregator, w sumie sama nie wiem jak to nazwać.  Jest to mój niezbędnik do noszenia wszystkich materiałów do nauki.



7. Kalendarz

Niezbędnik to organizacji, pokazywałam wam go w pierwszym poście z serii bts. Jest on z biedronki, kosztował 20 zł. Na każdy dzień przeznaczona jest jedna kartka.





Do następnego ! M.

3 komentarze:

  1. Cześć! Super post. Ja już szkołę skończyłam, jednak kupiłam kilka zeszytów na studia. Te Biedronkowe są przecudowne!
    Zapraszam do mnie, dopiero rozpoczęłam przygodę z blogowaniem. Obserwuję Twój i czekam na następne wpisy! :)
    http://niedoskonaleidealna.blogspot.com/



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już zaobserwowałam i też będę czekać na twoje kolejne posty !

      Usuń
  2. Świetny notes/ kalendarz ! ;)
    Powodzenia w pierwszych dniach szkoły!

    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń