Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

19 lis 2017

THE NETHERLANDS/ EXCHANGE


(Tak wiem miałam dodawać posty po angielsku także, nie chcę z tego rezygnować, ale w sytuacjach, w których mam wam mega dużo do opowiedzenia nie chcę tego zepsuć.)
Wróciłam z wymiany dokładnie tydzień temu i jeden dzień. Emocje powinny już dawno opaść. Nad moim łóżkiem wisi plakat z grupowym zdjęciem. Rolka aparatu zapchana milionami tych samych ujęć. A ja wciąż przeglądam filmiki i tak bardzo chcę wrócić.
Jadąc tam jedynym uczuciem, które miałam w sobie był strach. Nie odczuwałam nic poza tym, w sumie nie spodziewałam się, że będę tam właśnie taka szczęśliwa.

7 paź 2017

WELCOME IN THE XXI CENTURY/ Warsaw

Z flaszką w dłoni i fajką w drugiej usiadła na ławce. Wypijmy za błędy powiedziała. Wypijmy za nasz sukces. Przecież każda wymówka jest dobra, po co się ograniczać. Nie ważne, jak już są zniszczeni od środka i tak skończymy na ulicy.  Słownik dość ograniczony, dresy, rapsy to nasze klimaty. Szkoła? Chodzę byle by zdać, choć i tak parę lat już w plecy. Nigdy nie pomyślisz, że to rok stracony życia. I tak umrzemy. Wszędzie telefony, dźwięk messengera, Świat w telefonie. Przyjaciele często się zmieniają, ale nie przeszkadza mi to, zawsze mam z kim iść na melanż.
Ciągła nienawiść. Po co nam ona? Jednego dnia najlepsi przyjaciele, drugiego "zrównała by ci tej ryj z ziemią". Fałszywość, gdzie się nie odwrócisz wiedzą o tobie więcej niż ty sam o sobie.

19 wrz 2017

BARCELONA

 Jutro zaległa kartkówka z matematyki, pojutrze z polskiego, za tydzień sprawdzian z historii... Z każdej strony męczą nas i straszą egzaminami, mimo, że chodzimy do szkoły już dwa tygodnie dziś znowu chciałam powrócić i powspominać miejsce gdzie byłam jeszcze 3 tygodnie temu, Hiszpanię, a dokładniej wycieczki do Barcelony.

3 wrz 2017

SPAIN PART 1


3 września. Jutro zasiądziemy znowu w ławkach, zobaczymy ludzi, za którymi się stęskniliśmy albo wcale nie mamy ochoty z nimi przebywać. Dzwonek zacznie dzwonić, a budziki nie będą pozwalać nam się wyspać. W tym roku wyjątkowo nie chce mi się wracać do szkoły, nie ze względu na naukę, ale ludzi, ale cóż został mi ostatni rok w gimnazjum/egzaminy ehh./  Tak czy inaczej nie powinniśmy się zniechęcać, co będzie to będzie, trzeba myśleć optymistycznie. Zmienili nam wychowawcę, o czym wiedziałam od czerwca, z przyjaciółkami rozważałyśmy kogo nam mogą dać i zmienili na lepszą osobę,a gorzej myślałyśmy/pozytywy/. 
 Cofnijmy się jednak na chwilę do tyłu, jeszcze dwa dni temu płynęłam statkiem wokół wybrzeża Costa Brava  W Hiszpanii było ciepło 27 stopni, wczoraj wróciłam, w moim mieście jest 12 stopni. /oddajcie mi lato/. 

7 sie 2017

BE QUIET


Cisza.5;00 rano wstajesz, wschód słońca, świat budzi się do życia. Miasto jeszcze śpi. Cisza.
W te wakacje odwiedziłam Żarki- nie jest to wieś jak mówi moja przyjaciółka, która ma tam domek tylko małe miasteczko, gmina. 
Dla mnie i tak przypomina wieś i jest to duży plus (w sobotę obudził mnie kogut, więc tym bardziej wiejski klimat), ale przejdźmy dalej.
Mnóstwo pól, lasów i wolnej przestrzeni. Idealne tereny na rolki, bieganie czy rolki. Targ, zamki czy ich ruiny. Miejsce, w którym rzeczywiście można odpocząć od życia, zatrzymać się na chwilkę. Kocham taką ciszę, ale niektórych cisza czasem niepokoi. Są to trochę inne sprawy, ale się łączą.

21 lip 2017

CRACOW AGAIN

Ponad miesiąc temu, bo 10 czerwca wybrałyśmy się z przyjaciółkami na wycieczkę do Krakowa. 
Nie miałyśmy ani przewodnika, ani specjalnego planu, ale myślę, że w miarę dużo zobaczyłyśmy.
Przyznam, że na początku nie wiedziałam czy dodawać ten post, gdyż było już tu trochę Krakowa ogółem.

7 paź 2016



Zaledwie parę dni temu miałam okazję pojechać na wycieczkę zorganizowaną dla uczniów "wyróżniających" się w nauce i w sporcie do Krakowa.  Zwiedzaliśmy dzielnicę Kazimierz, więc nie był to typowy rynek czy Wawel ( niestety), ale mimo tego wycieczka była bardzo ciekawa i zawsze to jakiś dzień wolny od lekcji :D 
(pomijając fakt, że materiał i tak trzeba nadrobić )
Kazimierz to jakby żydowska dzielnica, ale czułam się tam jak w Niemczech albo ogółem za granicą. Podczas całej wycieczki spotkaliśmy może zaledwie z 5 osób mówiących po polsku.
 Reszta to w większości Niemcy oraz Anglicy, Francuzi, Koreańczycy, Chińczycy i Żydzi. Ostatni raz w Krakowie byłam w 3 klasie podstawówki więc nie pamiętałam już jak tam było. Zdjęcia może nie jakieś profesjonalne, ale myślę, że pokazują urok Kazimierza.