Jak większość z was wie miałam zamiar zrobić połowę postów z wyzwania Blogmas. Czas mija za szybko, a przez szkołę nie udało mi się tego zrealizować, przynajmniej teraz wiem, że z rok będę musiała wszystko przygotować z dużym wyprzedzeniem. Jeszcze w środę na ostatniej godzinie pisałam sprawdzian.
Wczoraj natomiast miałam wigilię klasową i występ- czyli jedną z straszniejszych chwil mojego życia, ponieważ jako jedna z wielu osób przyszłam wcześnie rano na próbę kazali mi i moim 2 koleżankom wziąć mikrofony, a reszta śpiewała bez nich. Nie mam pojęcia jak to wyszło, ale nigdy więcej. Pociesza mnie jedynie fakt, że na występie były osoby gorzej śpiewające, a mnie zagłuszyła moja koleżanka, która cudownie śpiewa. Bez zbędnego przedłużania zapraszam was na duży świąteczny post!

