Do rozpoczęcia roku zostało nam około trzech tygodni/tylko lub aż / jak kto woli. Większość wakacji już minęła. Dla mnie najlepsze dopiero się wydarzy, za 5 dni lecę do Hiszpanii na 11 dni, a potem jadę do Warszawy, więc w szkole będę dopiero 6 września. Jednak cofnę się na chwilę w przeszłość
- od 23 lipca do 2 sierpnia byłam na obozie w Gibach/ mała miejscowość na Suwałkach wśród jezior. Był to obóz przygodowy, każdego dnia wybieraliśmy sobie co chcemy robić- przygoda wodna, rowerowa, taneczna czy traperska.

